Rośliny i menopauza

Jak wiadomo, każda kobieta prędzej czy też później będzie musiała przejść przez coś takiego jak menopauza. Trzeba wiedzieć, że menopauza występuje najczęściej między czterdziestym piątym a sześćdziesiątym rokiem życia. To właśnie wtedy spada produkcja żeńskich hormonów, takich jak estrogen i najzwyczajniej w świecie nie możemy już zajść w ciążę. Pamiętać należy jednak, że problemy nie kończą się na niemożności zajścia w ciąży. Jest to tak naprawdę czubek góry lodowej. W trakcie menopauzy właśnie zaczynają się dziać z kobietą naprawdę niedobre rzeczy. Staje się ona rozdrażniona, często zdezorientowana, łatwo ulega złym nastrojom, spada jej libido, ma bóle głowy i szereg innych nieprzyjemnych dolegliwości, które mogą trwać nawet klika lat. Jak więc sobie radzić z tym przykrym czasie, tak żebyśmy mogły wytrzymywać same z sobą, a nasi bliscy z nami? Wiele kobiet stosuje terapie hormonalne, ale zaczyna się je odradzać, ze względu na rosnące ryzyko raka piersi. Obecnie, najchętniej stosowaną terapią przy menopauzie jest kuracja fitohormonalna. Wtedy to podaje się pacjentce całkowicie bezpieczne hormony roślinne, które są podobne do hormonów żeńskich. Występują one przede wszystkim w soi, a także w nasionach lnu. Tego typu terapię stosuje się już od ładnych kilku lat w Japonii i na objawy menopauzy cierpi jedynie 15 procent kobiet. Właśnie tych, które owej terapii najzwyczajniej w świetnie nie stosują.

Both comments and pings are currently closed.

Comments are closed.